Ania i Marek

Oh, ja naprawdę staram się być super-ogarnięta, ale czasami, całkiem po ludzku mi nie wychodzi. Właśnie w czerwcu miałam historię-nie-ogarkę z Anią i Markiem… umówiłam się z nimi nad jeziorkiem niedaleko ich miejsca zamieszkania. Tylko, że… to zacne jeziorko ma kilka wejść! To nic, że szukaliśmy się 30 minut! Już się bałam, że słońce zajdzie na amen, będziemy mieli niebieskości na zdjęciach, ale chwała, udało się zdążyć na czas! 

 

15

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *