Kasia i Marcin – sesja narzeczeńska

Historia tej sesji jest taka, że… uwielbiam loki Kasi, Marcin jest mega wysoki, a w polu atakowały nas co rusz komary. Ale bądź, co bądź, lubię lato, pola, lasy. Ugryzienia komarów się zagoją, a pamiątka zdjęciowa zostaje 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *