K & Ł. ♡

K & Ł. ♡

Sesja z Kasią i Łukaszem, aż do 7 rano stała pod wielkim znakiem zapytania. Dzień wcześniej padało, w dniu sesji wisiały ciężkie, deszczowe chmury nad całymi górami. Zdecydowaliśmy się. Nie będziemy przecież siedzieć i nic nie robić. To był dobry wybór. Mimo niesprzyjającej aury (liczyliśmy na piękną widoczność na Świnicę, Zawrat i Orlą Perć), mimo zimna (żałowałam, że nie zabrałam czapki i rękawiczek) zrobiliśmy piękną sesję.

Spotkaliśmy się już na miejscu – na Czarnym Stawie Gąsienicowym  – wybór Łukasza, za to mu bardzo dziękuję! Warto było wstać i tam pędzić, mimo chmur, piękne widoki (kilka dni później wybraliśmy się wycieczką górą, pogoda idealna, już było widać przepiękne szczyty!)

Bezpieczeństwo przede wszystkim! Trekingi muszą być!

 

Marzeniem Kasi była sesja ślubna w górach. O tym marzeniu opowiedziała Łukaszowi podczas zdobywania najwyższego szczytu Polski 🙂

 

 

 

 

Tutaj powinien być widok gór. Chmury tak ciężkie, że tylko czekaliśmy na deszcz…

Lecimy dalej!

Oni do góry, a my zostajemy tutaj i robimy zdjęcia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *