Sesja noworodkowa

Dzisiejszy post pisał się jakiś czas, będzie na temat dość istotny, ponieważ o sesji noworodkowej.
Na chwilę obecną istnieje wiele możliwości na znalezienie kogoś odpowiedniego – pytacie znajomych, szukacie w internecie, dzwonicie. Chciałabym w tym poście poruszyć kilka kwestii dotyczących właśnie tej specyficznej sesji.

 

1. Bezpieczeństwo maluszka
To najważniejszy punkt podczas wyboru fotografa oraz przebiegu sesji. Nie pozwalam, aby dzieciątko było nie naturalnie powykrzywiane, pilnuję, aby podczas leżenia na brzuszku szyja była w odpowiedniej pozycji, aby nie utrudnić maleństwu oddychania. Owijając dziecko w owijki, uważam na jego komfortowe ułożenie (najczęściej jest to pozycja embrionalna, więc bardzo bezpieczna i lubiana przez najmłodszych). Nie robię nic na siłę. Nic. Widzę jaki kolwiek problem z ułożeniem, maluszek się pręży, zmieniam pozycję, bo przede wszystkim to dzidziuś ma się czuć komfortowo, oraz Wy patrząc na swoje maleństwo.

 

Kiedy maleństwo nie chce spać, nie robię nic na siłę – tutaj widzicie, jak maluszek współpracuje, nawet gdy jest rozbudzony.

 

2. Wasz stres

  • o to, że obca osoba wchodzi do Waszego domu i macie pranie na tapczanie (też je mam! nic nie szkodzi, jak się szybko uwiniemy, to poprasuję 🙂
  • o to, że maluszek płacze – płacze, bo jest maluszkiem. To nieodzowny element sesji noworodkowej. Ja się przyzwyczaiłam, więc nie martwcie się i nie przepraszajcie. Rozumiem. 🙂
  • o to, że dzidziuś zrobił niespodzianki na kocyki lub ubranka – nic nie szkodzi, WSZYSTKIE rzeczy użyte podczas sesji są później prane (ręcznie, bądź w pralce, więc gdyby się coś wydarzyło, jedynie proszę o zamoczenie w wodzie brudnego ubranka – aż do skończonej sesji 😉

 

podczas sesji niespodzianki się trafiają, nie martwcie się!

 

3. Przygotowanie do sesji
Bardzo często pytacie jak się przygotować, dlatego powstał ten ‚mini poradnik’. Czy przyjeżdżacie do mnie, czy ja odwiedzę Was w domu – zasady zostają mniej więcej takie same.
Bardzo proszę o :

-nakarmienie dzieciątka chwilkę przed sesją (max 30 minut przed, brzuszek pełny = brzuszek szczęśliwy 🙂
– przygotowanie maluszka do zdjęć: rozebrać i owinąć w kocyk oraz dokarmić, jeśli jest taka potrzeba
-uzbrojenie się w cierpliwości, która na pewno się przyda – sesja trwa od 2-4 godzin,
-przygotowanie kocyka, lub nawet dwóch kocyków (maluszek lubi, gdy otaczają go znane zapachy)
-smoczek (zawsze się przyda, kiedy maluszek się kręci i nie może przysnąć)
-mleko w butelce (nieco skróci czas karmienia)
-pampersy (przydają się na zakończenie sesji)
-czarne lub białe t-shirty dla Was, rodziców, do ujęć rodzinnych

 

zdjęcie rodzinne, to najwspanialsza pamiątka.

 

powstają również zdjęcia z rodzeństwem.

 

5. Przebieg sesji

Kiedy jestem zaproszona do Waszego domu, proszę o przygotowanie:

  • miejsca na moje tzw. ‚bambetle’ – pufę, stelaże, kosze, koce – właściwie, byłoby też bardzo miło, aby w ramach możliwości, ktoś o dobrym serduszku pomógł mi to wszystko wnieść do Waszego domu 
  • sesja trwa 2-4 godzin, zależnie od pakietu i możliwości dzidziusia. 
  • nie śpieszę się. Maleństwo trzeba głaskać i przytulać, dokarmić…. jak już było wyżej wspomniane: nic na siłę. 
  • zdjęcia z rodzicami / rodzeństwem robię najczęściej na samym końcu sesji.

 

podczas sesji dbam o bezpieczeństwo maluszka, a Wy jesteście przez cały czas obok mnie. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *