Sztokholm.

Spontanicznie wybraliśmy się na kilka dni do Sztokholmu. To była szybka decyzja: jedziemy czy nie? Przeliczyliśmy urlop, zobaczyliśmy loty i raz dwa pojawiliśmy się w stolicy Szwecji.

Z malutkiego lotniska autobusem przejechaliśmy kawałek trasy, w trakcie której raz jeszcze przejrzeliśmy przewodnik (uwierzcie, ale w Trójmieście ciężko było znaleźć przewodnik po Szwecji!)

MZ2A6448

Przystanek pierwszy: Stare Miasto. Gdybyśmy mieli włączony krokomierz moglibyśmy się zdziwić, jak dużo przeszliśmy.

Powoli zarażam męża fotografią, opowiadam mu o świetle, kadrowaniu, powoli coś zaczyna rozumieć. (ale na starym Heliosie nadal nie potrafi ostrzyć…)

MZ2A6479

Dźwięk bębnienia zaprowadził nas na Główny Plac Starego Miasta gdzie mogliśmy zobaczyć zmianę warty przy pałacu.

MZ2A6501

Spośród bardzo podobnych kamienic, niektóre się wyróżniają, choćby takimi małymi, kolorowymi chorągiewkami.

MZ2A6561

Nie wiem dlaczego, ale w obcych miejscach, bardzo lubię fotografować… flagi.

MZ2A6564

 

MZ2A6578

W końcu usiedliśmy. Przed nami urocza, starsza para 🙂

MZ2A6568

Drugiego dnia, nogom nie chciało się już chodzić. Wsiedliśmy na rower i pognaliśmy ścieżkami rowerowymi poznać inną stronę Sztokholmu.

Nie mogło się obyć bez dokarmiania ptaków.

MZ2A6590

 

MZ2A6598

Na koniec trasy wybraliśmy się do Parku Krajobrazowego, gdzie zmęczeni ucięliśmy sobie drzemkę pod drzewkiem, a ptaszki nam przyjemnie ćwierkały.

MZ2A6621

Ostatni dzień spędziliśmy na jednej z wielu sztokholmskich wysp. Odwiedziliśmy Modern Museum, poleżeliśmy w cieniu drzew w parku, odwiedziliśmy zamek i basztę.

MZ2A6685

 

MZ2A6690

 

MZ2A6697

W parku oczywiście milion kwiatów, w tym ulubiona lawenda.

MZ2A6746

 

MZ2A6738

Po mieście oczywiście poruszaliśmy się metrem (zwróćcie uwagę że metro wydrążone jest w litej skale!)

MZ2A6666

Jestem zafascynowana różnorodnością kultur z jaką spotkałam się w Sztokholmie. Oraz tym, że Szwedzi bardzo ciekawie interpretują modę.

MZ2A6672Jestem zakochana w ich stylu urządzania mieszkań. (jestem tak zainspirowana że w przyszłym tygodniu maluję!)

MZ2A6707

Miłka, ulubiona modelka całego wyjazdu.

MZ2A6660

Czas do domu, niestety.

MZ2A6786

Już w Polsce, po drodze zabraliśmy ze sobą dwójkę autostopowiczów, którzy pędzili aż do Chorwacji. Jeśli to czytają, to… mamy nadzieję że dojechali w sobotę wieczorem (bo jak nie, to przegrałam zakład!)

 

PS

Polska piękniejsza od Szwecji, uwierzcie!

MZ2A6788

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *