Archiwa tagu: kobieta

Parę ze zdjęć, na pewno kojarzycie – to Beata i Dawid – przecudowna para, której miałam okazję zrobić kilka ujęć związanych z ich ślubem, a dokładnie z prezentem dla rodziców (tutaj możecie zobaczyć te zdjęcia KLIK). Później byłam na ich pięknym ślubie (oczywiście jako gość, bawiłam się przednio, nawet powiedziałam wierszyk na cześć teściowych), a teraz znów jestem z nimi, ale teraz w oczekiwaniu na maluszka.

Czytaj dalej

Mamy, czy lubicie nosić swoje dzieciaczki blisko siebie? Najlepiej zaraz przy serduszku? Zobaczcie zdjęcia z sesji mamy Moniki i jej córeczki! 

Czytaj dalej

Jadąc na przygotowania do Patryka wiozłam za sobą chmurę. Wszyscy wiedzieli, że będzie deszcz. Miałam wrażenie, że tylko ja wierzę, że będzie słonecznie. Dojechałam do Patryka. Lunęło deszczem.

Nie uwierzycie, co leciało w radiu gdy byłam niedaleko domu Magdy: Is This Love – Boba Marleya, nie tyle, że bardzo lubię Boba, to jeszcze taka piosenka w takim momencie! Wiedziałam, że to będzie ślub pełen miłości, a deszcz to tylko takie błogosławieństwo z góry!

Czytaj dalej

Mała Dorotka, po sesji ciążowej mamy i taty (o tutaj) pośpieszyła się i przyszła na świat ponad miesiąc przed terminem. Po ochłonięciu z emocji, umówiliśmy się na sesję małej kruszynki.

Czytaj dalej

Sesja z nimi wisiała w powietrzu od roku. Tak! W zeszłym roku nam nie wyszło, ale dobrze, że teraz się udało!

Kuba na początku niechętnie przystał na nasz pomysł (uwierzcie, nawet wymyślił, że położy się w lawendzie i będzie udawał, że go coś boli i w ogóle kiepsko się czuje), ale po oddaniu zdjęć dostałam wiadomość i wiem, że jest zadowolony z efektów (ale najbardziej zadowolona jestem ja.) Miejsce idealne, mała ilość osób odwiedzających ogrody lawendowe i przede wszystkim UROCZA para, jaką jest mieszanka charakterów – Marta i Kuba.

Czytaj dalej

Cały tydzień poprzedzający sesję – lało ogromnie. Już powoli traciłam nadzieję, że sobota będzie deszczowa i nici z naszej sesji. Wstałam rano i powitało mnie piękne słońce, czego człowiek mógłby chcieć więcej? (no może jeszcze Mustanga w garażu, ale to też da się zrobić :))

Zobaczcie zdjęcia i poczytajcie trochę o tym, co się działo! 🙂

Czytaj dalej

Jest początek czerwca. Dopiero zdążyliśmy zrobić sesję walentynkową dla Kasi i Michała. Czasami naprawdę warto przeczekać majowy śnieg i zrobić sesję porządną. Tak jak to ma być.

Spotkaliśmy się w moim ulubionym lesie. Pogadaliśmy o komarach, pająkach i o urządzaniu wnętrz. Już wiem, kto lubi bibeloty, a kto chciałby mieć wszystko pochowane w półkach. Poznałam małe marzenia. Duże plany.

Czytaj dalej

Umówiliśmy się na podwórku u Julii i Łukasza. Martwili się bo, przecież mamy tylko dwa drzewka, nie skoszoną trawę, pies sobie biega, stodoła niepomalowana. Chyba nie spodziewali się tego, że w ogrodzie, blisko swojego domu, będą czuli się najbardziej swobodnie.

Czytaj dalej

8/8